MAN Lion's City 18 G CNG
Informacja o zdjęciu
W Częstochowie pewnie rozpacz, że takie auta im się nie trafiły z programu Gazela, zamiast wielkiego eksperymentu i to jeszcze z Solbusem. Jak to jest z tą gazową hybrydą? I że tu się da, a w innych przypadkach nie.
Głównym problemem z gazową hybrydą byłaby regulacja prędkości obrotowej silnika. Musi on pracować w pewnym, optymalnym dla niego zakresie charakterystyki, co byłoby bardzo trudne i na takie rozwiązania nie poszli tacy producenci silników jak np. DAF. Do tego układ hybrydowy dąży do jak najrzadszego korzystania z silnika spalinowego, więc pojawiałaby się dodatkowa kwestia, co zrobić z czasem przełączania rodzaju paliwa przez instalację, co chwilkę może trwać (a przez tą "chwilkę" możemy sobie zażyczyć wyłączenie silnika spalinowego).
MAN w nowej rodzinie autobusów miejskich oferuje montaż, jak to reklamuje - inteligentnego system zarządzania energią, o nazwie EfficientHybrid. Jak już wspomniałem pod zdjęciem hybrydowej Scanii, nie jest to "pełnoprawna" hybryda, taka jak np. Lion's City Hybrid poprzedniej generacji, czy Urbino 12 Hybrid. W typowej, szeregowej hybrydzie silnik spalinowy nie bierze udziału w przenoszeniu energii na oś napędową, zaś w hybrydzie MANa, dalej przenosi on energię, poprzez skrzynię biegów, napędzając koła, dlatego dodatkowy napęd jest bardziej urządzeniem pomocniczym i stąd aż tak dużego znaczenia nie ma to, jakim paliwem zasilamy pojazd, gdyż silnik pracuje w takich samych warunkach, jak w zwykłym dieslu. Co do wspomnianego urządzenia pomocniczego - materiały MANa mówią o nowym alternatorze rozrusznika wału korbowego, który jest zamontowany pomiędzy silnikiem a skrzynią biegów w obudowie koła zamachowego. Jak ten system działa?
Podczas zwalniania pojazdu, dochodzi do rekuperacji (odzyskiwania) energii, a powstałe w tym procesie napięcie elektryczne ładuje superkondensatory, zabudowane na dachu i oparte na instalacji 48V a nie na wysokonapięciowej, jak np. w hybrydzie Solarisa. Superkondensatory są lepszym rozwiązaniem od tradycyjnej baterii, gdyż są bardziej odporne na częste ładowanie i rozładowywanie.
Podczas ruszania, zgromadzona w kondensatorach energia wykorzystywana jest do napędzania silnika, a więc zamieniana z energii elektrycznej na energię mechaniczną poprzez wspomniany alternator rozrusznika wału korbowego (w skrócie - silnik elektryczny) w wyniku czego, zmniejszamy zużycie paliwa w wymagającej największej pracy, czyli fazie rozruchowej silnika spalinowego poprzez odciążenie go. Dodatkowo, podczas postoju, z kondensatorów wspomagane jest zasilanie pokładowych układów elektrycznych, zwłaszcza gdy aktywny jest system Start/Stop. Na zużycie paliwa ma wpływ także masa pojazdu, a hybrydowy system w MANie jest wręcz kompaktowy i mało waży.
Dzięki tym wszystkim rozwiązaniom, producent deklaruje o 16% mniejsze zużycie paliwa oraz inne aspekty ekologiczne, czyli redukcję hałasu i emisji spalin. Jeżeli pojazd taki nie będzie dużo droższy, tak jak teraz to ma miejsce w pojedynku diesel vs. hybryda, to może to być ciekawa alternatywa dla tych, którzy nie chcą moczyć pieniędzy w elektromobilności, a zależy im na redukcji kosztów i na ekologii.

Komentarze