MAN Lion's City 12E
Informacja o zdjęciu
Wnętrze - widok na tył.
Kolejny elektryk pokazywany na targach, gdzie można zwrócić uwagę, że zabudowa zajmuje mniej miejsca niż np. w Urbino electric. Sęk w tym, że wszystkie baterie wylądowały na dachu (pojemność jednej to ponoć aż 480kWh!). W związku z tym koncern nie przewiduje... ładowania za pomocą pantografu. Koncepcja autobusu elektrycznego MANa zupełnie pominęła kwestię szybkiego ładowania pantografowego, a więc producent chyba będzie liczyć na rozwój baterii i wzrost ich pojemności, dzięki czemu wystarczające na cały dzień służby będzie tylko ładowanie nocne, gdy jest mniejsze obciążenie sieci (co z elektrycznego i ekonomicznego punktu widzenia jest korzystniejsze dla systemu energetycznego).
Ponadto jest jeszcze pytanie, które zrodziło się już przy elektrycznym SORze, czy Temsie - jak będzie jeździć się autobusem z tak wysoko położnym środkiem ciężkości? Jedna taka bateria może ważyć przynajmniej 400-500kg.
Autobus napędza silnik umieszczony centralnie i podobnie jak w wymienionych wyżej markach - także znajduje się za tylną osią napędową, a moc tej jednostki to 160kW (218KM).
